Chciałam Wam pokazać zdjęcia z ostatniego wypadu z Anitą ;)
Zabrałam ją na krajoznawczą wycieczkę po mojej okolicy ;)
Akurat zachodziło słońce i na kilku zdjęciach są moje ulubione kropki ;)
Następne zdjęcia, będą mam nadzieje z wtorkowych ostatek ;)
piątek, 17 lutego 2012
wtorek, 14 lutego 2012
Valentine's day
Nie ma Cię przy mnie i mam za dużo czasu żeby myśleć o Tobie...
Nie chciałam się zakochać, bo to tak strasznie boli,
ale chyba wszystko wskazuje na to, że tak się stało.
Brakuje mi Ciebie...
For You My Love:
Kocham Cię!
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Tak zimowo
Wczoraj Michaś zabrał mnie na spacer.
Uwielbiam taki czas ;)
I uwielbiam się z Tobą nie rozstawać,
i słuchać jak mówisz przez sen ;)
Rambo to bydlak, którego początkowo bałam się dotknąć,
ale chyba mnie zaakceptował,
a szczególnie polubił moją rękawiczkę, którą zabrał i dokładnie przemielił w swojej paszczy :)
Mimo wszystko to chyba najmądrzejszy pies jakiego znam ;)
I cała rodzinka w komplecie ;)
A tu farbowany lis ;)
poniedziałek, 9 stycznia 2012
My love
Na zdjęciu moje dwa kochane kociaki ;)
Ale niebezpiecznie jest wierzyć w to, że coś trwa wiecznie.
Dobre momenty jak fotografie zbieram w swej głowie jak w starej szafie.
I Musisz wiedzieć, że nic nie powtórzy się już. Otwórz oczy i patrz. Każdy dzień jest jak cud !
poniedziałek, 2 stycznia 2012
Codzienność
Po tym świąteczno- sylwestrowym czasie, ciężko wrócić do rzeczywistości.
Jutro kolokwium, a na nauce ani na czymkolwiek innym skupić się nie mogę.
Totalne rozkojarzenie.
Przesłuchuję właśnie wszystkie płyty Gotye, żeby stwierdzić czy chce zabłysnąć jedną piosenką jak większość artystów, czy jednak jest geniuszem.
Po przesłuchaniu kilku stwierdzam, że jest geniuszem, pisze, śpiewa wyjątkowym głosem, gra, a do tego te oryginalne teledyski. Nie wybrałam jeszcze tej ulubionej, każda ma coś w sobie.
Może ta? ;)
Wysłałam dzisiaj ostatnie raporty z pracy, pokazałam mojej następczyni, co ma robić i poczułam niewyobrażalną ulgę, że zostawiłam to już za sobą. Nie będzie już wstawania o 5, o nie ;)
Jutro wybieram się na wieczorny spacer po Krakowskim Przedmieściu, bo strasznie męczy mnie brak nowych zdjęć. W piątek mogę wybrać się z jakąś chętną osóbką, gdziekolwiek ;)
Jutro kolokwium, a na nauce ani na czymkolwiek innym skupić się nie mogę.
Totalne rozkojarzenie.
Przesłuchuję właśnie wszystkie płyty Gotye, żeby stwierdzić czy chce zabłysnąć jedną piosenką jak większość artystów, czy jednak jest geniuszem.
Po przesłuchaniu kilku stwierdzam, że jest geniuszem, pisze, śpiewa wyjątkowym głosem, gra, a do tego te oryginalne teledyski. Nie wybrałam jeszcze tej ulubionej, każda ma coś w sobie.
Może ta? ;)
Wysłałam dzisiaj ostatnie raporty z pracy, pokazałam mojej następczyni, co ma robić i poczułam niewyobrażalną ulgę, że zostawiłam to już za sobą. Nie będzie już wstawania o 5, o nie ;)
Jutro wybieram się na wieczorny spacer po Krakowskim Przedmieściu, bo strasznie męczy mnie brak nowych zdjęć. W piątek mogę wybrać się z jakąś chętną osóbką, gdziekolwiek ;)
środa, 21 grudnia 2011
Mikołajkowa Wigilia ;)
W ubiegły czwartek bawiliśmy się na przebieranej wigilii towaroznawców :)
Zabawa udana, oby więcej takich! ;)
Anita była przebrana za Mikołaja, ja za Panią Mikołajową ;)
Ciężko było upilnować Pana Mikołaja ;)
Sąsiad Mateusz wymiatał swoją koszulą i portkami ;)
Ksiądz Maciej i jego gosposia Aneta ;)
Transformacja Mikołaja w Prison Break'a ;)
Wiedźma Paulina i Kocica Justyna ;)
Bollywoodzka Anita ;)
Znów transformacja Prison Break'a w rapera :)
Czadowy swetr Przemka :)
Harem Damiana :)
Takie grupowe- pamiątkowe ;)
I artystyczne z Wojakiem ;)
czwartek, 8 grudnia 2011
Majdanek
Tak mnie ostatnio dręczy ten ostatni rok studiów.
Teraz mam plan na każdy dzień.
Codziennie spotykam ludzi, których uwielbiam.
I kiedy przyjdzie czerwiec, będę za nimi strasznie tęsknić.
Codziennie Rozpustnik budzi mnie swoim wzrokiem, Anita budzi się moim dzwonkiem, bo myśli że to jej ;P Sąsiedzi nie dają spać i latają w samych fartuchach i wielkimi białymi brzuchami :) A od Kasi właśnie dostałam Kinder niespodziankę.
Kasia z Iloną zawsze zadbają o to, żebym miała ściągi na kolokwium ;) i oddały nam ostatnio całą reklamówkę naleśników :)
Marek z Monią zawsze czekają przed akademikami idąc na wykład.
Z Anią można zawsze o wszystkim porozmawiać.
Grzesiek nie zostawi w potrzebie, powiedział, że może za mnie popracować w moje urodziny. Wielkie dzięki za to! ;)
Gadzina, to Gadzina, zawsze sypnie jakimś tanim żartem ;P idealny towarzysz do piwa, a do tego śpiewający gitarzysta ;) to pierwsza osoba, którą poznałam na studiach ;)
Drugą była Anita i jakoś trzymamy się już piąty rok razem bez zbędnych kłótni i problemów :) To ona zabrała mnie pierwszy raz za granicę na Krym, no i drugi raz do Chorwacji :) idealna towarzyszka podróży, zawsze chętna na jakiekolwiek wyjazdy ;) Już ustaliłyśmy, że będziemy wysyłać sobie kartki na święta ;) Anita to Anita, nie trzeba komentować, najlepsza ze wszystkich ;)
Kogo mi jeszcze będzie brakować? Arka i jego pomysłów na obiad, Piotra i jego miłosnych zwierzeń ;) Martyny mojej pierwszej współlokatorki, ale z nią będę się widywać, bo mieszka niedaleko, zawsze pomocnej Kasi i Beaty, Jagody, mojej towarzyszki od badań, Pawła i jego celulitu, sąsiada Mateusza i drugiego Mateusza, z którym stanowiliśmy taką fajną paczkę ;P Eweliny ze stancji, Oli, bo zawsze powtarza jakie mam piękne włosy :D no i za niektórymi tumankami, którzy na co dzień wkurzają samym swoim wyglądem ;P
I będzie mi brakować prowadzących z katedry mięsa i mleka- najlepsi na świecie :) i bardzo miłych pań, które pomagają mi przy badaniach ;)
I wspomnę jeszcze o Wojtku, Adamie, Emilu i Marcinie, którzy są dla mnie jak bracia, z którymi fantastycznie spędza się czas ;)
Mam nadzieję, że chociaż z połową uda się podtrzymać jakikolwiek kontakt ;) Proszę!
Poniżej wstawiam zdjęcia robione przez Anitę, z wizyty na Majdanku.
Szkoda że mnie zabrakło :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


















